Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel - Archiwum -

38.4 Codzienne szukanie Boga /40/

14 listopada 2019

Niepokalana Matko Pięknej Miłości. Matuchno! Prowadź mnie przez te najbliższe czterdzieści dni mojego słuchania i mojego myślenia o Twoim Synu. Niech to będzie ten czas, w którym modląc się Słowem ani raz nie zapytam ironicznie: “co autor natchniony miał na myśli?”, Pozwól mi przylgnąć do Ciebie tak blisko, aby Miłość rozkwitała we mnie na dobre . Wiem, że nie przestanie kwitnąć, jeśli tylko nie przestanę kochać.

 


 

A Miłość po błocie chodzi…

 

Niech to najcudowniejsze działanie miłości upodobnia mnie do Chrystusa i mocą Ducha Przenajświętszego wprowadza mnie do domu Ojca. Wiem Matuchno, że takie jest Twoje pragnienie i Twojego Syna, aby Jego miłość we mnie rozkwitała. Wyjednaj mi tę łaskę, aby żadne okoliczności, nawet najtrudniejsze, nie przeszkodziły w tym ani mi, ani Tobie.

 

 FROPS – Fraud Risk Operational Performance Solution


Nie znajdą Boga ci, którzy Go szukają do czasu tylko, a przestają szukać w chwili pokusy. Jeżeli chcesz pojąć i zdobyć Chrystusa, uczynisz to znacznie prędzej idąc Jego śladami, niż czytając o Nim księgi.św. Bernard z Clairvaux

 

Mdr 13, 1-9

Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga; z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, rwącą wodę lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa – winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw – winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Sprawcę. Ci jednak na małą zasługują naganę, bo wprawdzie i oni błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć. Obracając się bowiem wśród Jego dzieł, badają, i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą. Ale im także nie można wybaczyć: jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat – jakże nie znaleźli rychlej jego Władcy?

 

Ps 19 (18), 2-3. 4-5b /R.: por. 2a/

Refren: Niebiosa głoszą chwałę Pana Boga.
2        Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
         dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
3        Dzień opowiada dniowi, *
         noc nocy wiadomość przekazuje.
Refren: Niebiosa głoszą chwałę Pana Boga.
4        Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
         których by dźwięku nie usłyszano.
5        Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
         ich słowa aż po krańce świata.
Refren: Niebiosa głoszą chwałę Pana Boga.

 

Łk 17, 26-37

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba „deszcz ognia i siarki” i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi. W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Miejcie w pamięci żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą razem mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona». Pytali Go: «Gdzie, Panie?» On im odpowiedział: «Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy».

 

 


“Śmiem twierdzić, że Bóg, choć wszechmocny, więcej dać nam nie mógł, choć nieskończenie mądry, nie wiedział, co by mógł dać lepszego, choć przebogaty, nie mógł już dać nam nic więcej” – /św. Augustyn, Traktat 84 .do Ewangelii św. Jana/

Tylko w Chrystusie, tylko w Jego Najświętszej Ofierze jest możliwe prawdziwe poznanie Go jako Miłości, zjednoczenie z Nim. Tylko w Chrystusie, możliwe jest braterstwo, prawdziwa solidarność z braćmi i pokonanie wszystkich przepaści dzielących nas od siebie, ale…. konia z rzędem temu, kto po przeczytaniu tej dzisiejszej perykopy, właśnie się ucieszył tą – nomen omen – dobrą nowiną 😀

Znów ten znajomy smętek, jak złe wspomnienie: Jak to? Nawet z radością żenić się nie można? Nie można za mąż z radością wychodzić, i jeść, i pić, i “lulki palić”, i… kupować!?  Wszystko zdaje się być zainfekowane jakąś koszmarną niepewnością. Jak rozpruty tankowiec, z którego wycieka ropa i zatruwa wszystko wokół. Ale czy rzeczywiście Jezus zatruwa nasze działania, nasze pragnienia, nasze potrzeby? Niestety, patrząc na wiarę “wierzących” z łatwością można dojść do bardzo smutnego wniosku, że paru z nas tak właśnie myśli – a teraz pytam:

Co jest smutnego w tym, że przyjdzie do mnie bez względu na okoliczności, czas i miejsce Ten, którego wypatruję każdego dnia i każdej nocy!?

Nic! Co więc takiego się dzieje, że Dobra Nowina – którą wypowiada Dobry Bóg, który przyszedł w ludzkim ciele do nas – zmienia się w jeden wielki lęk przed samym sobą, przed Nim i przed tzw. “końcem”?

Przestaliśmy ofiarnie /kosztownie/ kochać. Przestaliśmy bezinteresownie służyć. Dlaczego? Bo nie wierzymy, że nasze życie się nie kończy, że przemienia się w Tym, który jest życiem samym, jego źródłem i przyczyną przemiany dokonującej się w nas “tu i teraz”. Nie wierzymy, że ten chleb na naszych oczach staje się Jego Ciałem, jak i to wino, że staje się Jego Krwią. A może ta krew, która wypłynęła z Niego na Krzyżu, teraz – po dwóch tysiącach lat – stała się jakąś ropą, która tylko zakaża i zatruwa?

+++

“Niekrwawa ofiara eucharystyczna, podobnie jak i krwawa na Golgocie, zawiera w sobie wszystkie składniki i wszystkie formy modlitwy w najdoskonalszej postaci. Podobnie jak wówczas na Wzgórzu Kalwaryjskim, tak i teraz na naszych ołtarzach Chrystus Pan swą ofiarą przynosi Bogu Ojcu największą chwałę, na jaką stać cały świat stworzony, a jednocześnie i największe dziękczynienie. Ten ostatni składnik Najświętszej Ofiary jest szczególnie uwydatniony w jej nazwie, eucharystia bowiem oznacza po grecku “dziękczynienie”. Ale to nie wyczerpuje jeszcze całego jej bogactwa; ma ona bowiem jednocześnie największą moc przebłagania za grzechy świata i zadośćuczynienia za nie, bo dla odkupienia nas z grzechu została ustanowiona, a wreszcie i największą zdolność wyproszenia światu potrzebnych mu łask. Sam Chrystus zstąpiwszy na mocy konsekracji na ołtarz, błaga za nas o odpuszczenie win i o nowe łaski i dary, a głos Jego potężniej brzmi przed Majestatem Bożym niż wszystkie nasze głosy połączone z anielskimi. Oto jakie jest promieniowanie każdej ofiary eucharystycznej. ”  – Jacek Woroniecki OP, “Pełnia modlitwy”

Mirakel

Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: