Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel - Rozważania -

Naśladowanie Chrystusa, a więc dziękczynienie Bogu, to po prostu zapis szarej codzienności i przypomnienie o tym co najważniejsze w życiu: dziękczynna i pokorna postawa wobec Boga, która każe nam stale pamiętać, że sami z siebie na trwale nic dobrego uczynić nie możemy i całe nasze dobro, które w sobie widzimy jest nam darmo dane lub pożyczone, i nie należy się nim chlubić jak własnym. To, że raz lub dwa razy uda nam się dobrze postąpić nie znaczy, że zawsze już tak będzie, bo to co jednego dnia przyszło nam bez trudu innego będzie trudne, a trzeciego… za trudne. (…) – tak jak np.: pozbycie się złogów, które pozostawia w sercu wczesnoporanny  monolog szarej (diabelskiej) inteligencji:

Co chcesz… bierz! Jesteś OK! Jesteś COOL! Jesteś dobrym człowiekiem. Pomagasz ludziom. Nie żądasz cudów i znaków, nie wystawiasz nikogo na próbę, a zatem: róbta co chceta. Po co sobie utrudniać życie? Po co wchodzić głębiej niż okładki kolorowych pism? Po co stawiać te wszystkie pytania o sens i zamęczać się szukaniem odpowiedzi? Po co to całe naśladowanie, skoro przecież wiadomo, że to zaprowadzi cię na Krzyż?  Naprawdę chcesz tego? Chcesz…?!

 


Codzienna odpowiedź: 

 

Matuchno Niepokalana, wzorze niedościgniony, wyniesiony godnością ponad anioły i wszelkie stworzenia. Cicha Służebnico Pana i Wzorze Pokory, która pozwalasz się kochać w tak wielu wizerunkach. Zawsze ta sama: milcząca i pokorna. Wstawiaj się dziś za mną, abym naśladował Cię w pokorze, a Twojego Syna w Miłości Boga i ludzi. 

 

 

 

 

38.5 Codzienne szukanie Boga /41/ Koniec

17 listopada 2019

Niepokalana Matko Wielkiego Zawierzenia, Matko Pięknej Miłości! Prowadź mnie Matuchno przez te najbliższe trzydzieści siedem dni mojego słuchania Słowa i mojego myślenia o Twoim Synu w ciszy i milczeniu. Pomóż mi przylgnąć do Niego tak blisko, aby Miłość rozkwitła we mnie na dobre . Wiem, że nie przestanie kwitnąć, gdy przestanę pisać i… gadać. Jeśli nie przestanę kochać “mimo wszystko”, to rozkwitnie jeszcze bardziej i nie przestanie rozkwitać. 😀 …

Czytaj więcej


38.4 Codzienne szukanie Boga /40/

14 listopada 2019

Niepokalana Matko Pięknej Miłości. Matuchno! Prowadź mnie przez te najbliższe czterdzieści dni mojego słuchania i mojego myślenia o Twoim Synu. Niech to będzie ten czas, w którym modląc się Słowem ani raz nie zapytam ironicznie: “co autor natchniony miał na myśli?”, Pozwól mi przylgnąć do Ciebie tak blisko, aby Miłość rozkwitała we mnie na dobre . Wiem, że nie przestanie kwitnąć, jeśli tylko nie przestanę kochać. …

Czytaj więcej


Być człowiekiem pełniej w myśli Edyty Stein – dusza a duch

Świat, w którym żyjemy, nieustannie gna do przodu. W pogoni za nowymi zdobyczami cywilizacji i techniki coraz rzadziej zadajemy sobie pytania o sens. Chcąc dotrzymać kroku współczesności, wielu z nas nie zwraca już uwagi na to, jak żyje i gubi gdzieś po drodze głębszą wartość swojego codziennego działania. Przykład Edyty Stein dowodzi, że każdy czyn ludzki ma ogromne znaczenie w Bożym planie zbawczym. Opierając się na wypowiedziach Edyty Stein oraz na jej świadectwie życia i drogi do świętości, autor przypomina o wielkiej wadze ludzkiego działania, odkrywaniu Bożej łaski w życiu i podejmowaniu świadomej współpracy z nią. …

Czytaj więcej


Wojna czy pokój?

6 listopada 2019

“Po filmie braci Sekielskich spotkałem się z najprzeróżniejszymi reakcjami.  Znajomi z prawicy podkreślali, że jest to po prostu kolejny brutalny atak na Kościół utkany z jednostronnie dobranych faktów oraz insynuacji.  Znajomi z lewicy cieszyli się, że wreszcie ktoś ujawnił i precyzyjnie udokumentował korupcję oraz zakłamanie, na których ów Kościół jest zbudowany.  Świeccy katolicy pytali mnie:  jak to możliwe, by księża dopuścili się takich potworności, a księża czuli się brutalnie zaatakowani, bo są Bogu ducha winni, a zdradę kapłaństwa przez niewielki procent ich współbraci uogólnia się na wszystkich kapłanów i cały Kościół.” …

Czytaj więcej