W dobrą stronę - SZYMON -

Naśladowanie Chrystusa, a więc dziękczynienie Bogu, to po prostu zapis szarej codzienności i przypomnienie o tym co najważniejsze w życiu: dziękczynna i pokorna postawa wobec Boga, która każe nam stale pamiętać, że sami z siebie na trwale nic dobrego uczynić nie możemy i całe nasze dobro, które w sobie widzimy jest nam darmo dane lub pożyczone, i nie należy się nim chlubić jak własnym. To, że raz lub dwa razy uda nam się dobrze postąpić nie znaczy, że zawsze już tak będzie, bo to co jednego dnia przyszło nam bez trudu innego będzie trudne, a trzeciego… za trudne. (…) – tak jak np.: pozbycie się złogów, które pozostawia w sercu wczesnoporanny  monolog szarej (diabelskiej) inteligencji:

Co chcesz… bierz! Jesteś OK! Jesteś COOL! Jesteś dobrym człowiekiem. Pomagasz ludziom. Nie żądasz cudów i znaków, nie wystawiasz nikogo na próbę, a zatem: róbta co chceta. Po co sobie utrudniać życie? Po co wchodzić głębiej niż okładki kolorowych pism? Po co stawiać te wszystkie pytania o sens i zamęczać się szukaniem odpowiedzi? Po co to całe naśladowanie, skoro przecież wiadomo, że to zaprowadzi cię na Krzyż?  Naprawdę chcesz tego? Chcesz…?!

 


Codzienna odpowiedź: 

 

Matuchno Niepokalana, wzorze niedościgniony, wyniesiony godnością ponad anioły i wszelkie stworzenia. Cicha Służebnico Pana i Wzorze Pokory, która pozwalasz się kochać w tak wielu wizerunkach. Zawsze ta sama: milcząca i pokorna. Wstawiaj się dziś za mną, abym naśladował Cię w pokorze, a Twojego Syna w Miłości Boga i ludzi. 

 

 

 

 

KONIE frOPs

W 1952 roku wracają do Polski zagrabione przez Niemców w czasie wojny nasze konie arabskie . Pociągami, którymi – jeszcze parę lat wcześniej – być może – wożeni jak zwierzęta byli ludzie.  Jadą do Janowa podlaskiego. Okoliczna ludność już czeka, niemal wszyscy. Po trapach z wagonów, okaleczone przez wojnę, chore, a niektóre osiwiałe ze starości i ze spuszczonymi głowami, schodzą nasze konie. …

Czytaj więcej


Bartąg 2018 – nie ma przypadków

18 maja 2019

99 lat temu urodził się Karol Wojtyła – św. Jan Paweł II. Prawdziwe dzieło o jego życiu ciągle jeszcze się pisze…  Ale jaki tam święty… tchórzliwy obrońca pedofilów i malwersantów finansowych w Kościele…, a zatem  zwykły przestępca! Tak, tak… otwarcie mówili o tym panowie (?)… Sekielski i p. T. Bartoś – specjaliści od świętości.  Prof. T. Bartosiowi sam wiele zawdzięczam. Jednym zdaniem – z którym raczył był się obnosić publicznie – skierował mnie na miłość, cyt.: “prawdziwą miłość poznałem dopiero kiedy wystąpiłem z Zakonu Dominikańskiego.” – biedaczek 😀 …

Czytaj więcej