Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel -

Jezus Chrystus przyszedł do nas z całym szacunkiem dla naszej ludzkiej godności. Przyszedł nas ocalić od śmierci, ostatecznego bezsensu i nieszczęścia, ale nie ratuje nas w taki sposób, jak ratuje się rzeczy z płonącego domu. Jesteśmy bowiem osobami, nie rzeczami. On chce uratować nawet najgorszą prostytutkę i najbardziej nieuczciwego celnika, ale nikogo nie chce ratować wbrew jego woli. Stąd w Ewangelii tyle wezwań, abyśmy szukali Boga, nawracali się i otwierali na Jego moc. Stąd tyle radości w niebie z każdego grzesznika, który się nawraca (Łk 15,7). Wielka to tajemnica jakby uzależnienia się Boga od człowieka, że – jak powiada św. Augustyn – Bóg stworzył nas bez nas, ale nie może zbawić nas bez nas.Wklejono z <http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/>  < Copyright by Jacek Salij OP – >


Niech więc moje zdumienie nauką Jezusa również i Tobie się udzieli. Jezus nie jest – jednym z wielu – najwybitniejszym kaznodzieją. Nie jest jakimś nadzwyczajnym egzegetą, czy jedynym komentatorem słowa Bożego, ale… SŁOWEM samym. Zdarzyło się w Nazarecie i betlejemskiej stajni. Dokonał tego Bóg na śmietniku, gdzie wylewano nieczystości i wyrzucano ludzkie ścierwa…, w Jerozolimie, na małym wzgórku za miastem. Potwierdził już pustym grobem w poranku zmartwychwstania i JEST żywy w moim życiu. Aby ta prawda dotarła do mnie z całą swoją głębią, wystarczyło to jedno, jedyne słowo: Jezus. To Jezus oczyścił tą moją stajnię. Jezus ogarnął cały ten bajzel jakim jestem. Jezus odmulił moje słowa, by rzeczywiście inni mogli otrzymać od Niego tą sama szansę, jaką ja sam otrzymałem.  Spodobało się bowiem Bogu, aby inni na “moich słowach” polegali tak, jak ja w Duchu Świętym polegam na słowach Pana Jezusa. To wyzwanie dla mojej małej wiary wobec ludzi i siebie samego, ale i obowiązek wobec wielkiej miłości do Boga. I o to w tym moim życiu duchowym chodzi, abym umiał w każdej sytuacji zachowywać właściwe proporcje pomiędzy moim udziałem, a Jego wkładem. Żebym nie “wyręczał” Jezusa w tym, co jedynie On może zdziałać w moim życiu.

śp. prof. Ryszard Peryt

26 stycznia 2019

  źródło:  Archidiecezja Warszawska 26 stycznia, w Świątyni Opatrzności Bożej odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. prof. Ryszarda Peryta, dyrektora Polskiej Opery Królewskiej, oblata Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela. Jego ciało spoczęło w Panteonie Wielkich Polaków. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz, a homilię wygłosił o. Jacek Salij OP, bliski przyjaciel zmarłego.   źródło: BP KEP …

Czytaj więcej


frOPs Nawrócenie – ostatnie pytanie

Czy to nie ten sam, który w Jerozolimie prześladował wyznawców Jego imienia? – echo podobnego pytania: Czy to nie jest Jezus, syn Maryi, którą znamy. Jak on może mówić, że jest Synem Bożym? Jak śmie darować grzechy? Przecież to może uczynić tylko Bóg, w którego wierzymy. Nie wierzymy przecież w naszego sąsiada Jezusa. A zatem jak ten, który wydawał na śmierć wyznawców Chrystusa może teraz wiarygodnie o tym Chrystusie świadczyć? To jest właśnie moja droga, skala życia i śmierci, miłości i nienawiści, wiary i bałwochwalstwa, po której codziennie stąpam, nie zdając sobie z tego sprawy… …

Czytaj więcej


frOPs Nawrócenie – ostatni rozkaz

25 stycznia 2019

Aby móc skutecznie głosić wcale nie trzeba parezjować. Można nawet – jak ja – swobodnie gadać czasem głupoty… 😀 Zawsze jednak trzeba uważnie słuchać, autentycznie współodczuwać i najważniejsze: Trzeba nam stale pamiętać, że sami z siebie na trwale nic dobrego uczynić nie możemy i całe nasze dobro, które w sobie widzimy jest nam darmo dane lub pożyczone, i nie należy się nim chlubić jak własnym. To, że raz lub dwa razy uda nam się dobrze postąpić nie znaczy, że zawsze już tak będzie, bo to co jednego dnia przyszło nam bez trudu innego będzie trudne, a trzeciego za trudne… …

Czytaj więcej