Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel - Rozważania -

ALBERTA – rozważanie 09

17 marca 2019

Przemienienie Pańskie to wydarzenie i misterium, ale jaki ma związek z życiem Jezusa Chrystusa na ziemi? Co ma wspólnego z moim życiem? Słuchając słowa Bożego z radością uświadamiam sobie moją najgłębszą potrzebą serca, a więc ogromne pragnienie przemiany na lepsze. Ma to ścisły związek z tym czego doświadczam na co dzień, cierpieniem, smutkiem. utrapieniami, ale także z pocieszeniami, drobnymi radościami i wielką nadzieją. To prawo falowania jest ściśle związane z wydarzeniem i misterium Przemienienia Pańskiego.

 


+Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić.

Otwieram umysł, aby przyjąć i zrozumieć Słowo, jak nakazuje mi Ojciec Niebieski, doznaję pocieszenia. Radość pojawia się już na etapie słuchania, pogłębia, gdy szukam przemiany na lepsze, a apogeum osiąga tam, gdzie w Duchu Świętym czerpię ze źródła. Prawda ma to do siebie, że wyzwala:

 «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!»

 


/Rdz 15, 5-12. 17-18/

Bóg, poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę». Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat».

 

Flp 3, 17 – 4, 1

Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała tą mocą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak trwajcie mocno w Panu, umiłowani!

 

/Łk 9, 28b-36/

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim. Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!» W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

 


17 marca 2019 14:49

Wraz z trzema naocznymi świadkami, wybrańcami spośród Apostołów, kontempluję dziś przemianę, w której moje słabe i poniżone ciało Pan przekształca na podobieństwo swojego chwalebnego Ciała.  Oto, jaka przyszłość jawi się przede mną. Po drodze są trudy i bolesne doświadczenia dnia powszedniego, ale coraz rzadziej budzą one we mnie lęk. Są strapienia, cierpienie, a w końcu przyjdzie śmierć i uderzą z mocą huraganu, ale nie wywołają we mnie strachu. Będą raczej jak mocny, dobry wiatr, który wymaga ode mnie tylko jednego, odpowiedniego ustawienia żagla duszy.  Oto, co podpowiada mi dziś Duch Święty, kiedy kontempluje dziś Pana na górze Przemienienia. Całe to misterium: dziś zapowiedziane,  dokonane na Golgocie, a dopełnione w zmartwychwstaniu Chrystusa, uobecnia się w Eucharystii.  Niech każda Msza święta będzie dla nas obecnością na Górze Przemienienia.

 


(…)W przemienieniu Chrystusa chodziło głównie o to, aby z serc uczniów usunąć zgorszenie krzyża i by uniżenie dobrowolnie przyjętej męki nie zakłóciło wiary tych, którym została objawiona wspaniałość ukrytej godności. Z nie mniejszą też troską podbudowywał Pan swoim przemienieniem nadzieję Kościoła świętego w tym celu, by całe ciało Chrystusowe dowiedziało się, jaką zostało obdarowane mocą przemiany, i aby wszystkie jego członki mogły się spodziewać udziału w tej chwale, którą wcześniej rozbłysła Głowa.  Powiedział już o tym sam Pan, gdy mówił o majestacie swojego przyjścia: “Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego”. To samo głosi św. Paweł Apostoł: “Sądzę, że utrapienia obecnego czasu nie są godne przyszłej chwały, która się ma w nas objawić”. I znowu: “Umarliście i życie wasze jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, życie wasze, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale”. 

W cudzie przemienienia, który miał utwierdzić apostołów i doprowadzić ich do wszelkiej wiedzy, kryje się jeszcze inne pouczenie. Oto bowiem w czasie jego trwania ukazali się Mojżesz i Eliasz (to znaczy Prawo i prorocy) rozmawiający z Panem, aby w obecności owych pięciu mężów dopełniło się jak najprawdziwiej to, o czym powiedziano: “Na słowie dwóch albo trzech świadków opiera się cała sprawa”. Cóż jest bardziej stałego i mocniejszego od słowa, w którego przepowiadaniu brzmi trąba Starego i Nowego Testamentu, a z nauką Ewangelii rozbrzmiewają wspólnie instrumenty starodawnych obietnic? 

 

Z kazania św. Leona Wielkiego, papieża (Kazanie 51, 3-4. 8)
LG II Niedziela WP

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: