Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel -

frOPs inspiracja – pora umierać…, znaczy żyć

11 lutego 2019

“Twórcy bolszewizmu, komunizmu – najbardziej zbrodniczego systemu w dziejach ludzkości – wychowywani byli też w żydowskich hederach”


Kiedy robiłem jeszcze Drogę Neokatechumenalą ktoś polecił mi pewnego… autora rozważań Drogi Krzyżowej. Skorzystałem bardzo. Okazało się, że biskup. Sporo go czytałem, sporo słuchałem. Wyjaśniam więc na wstępie, że powyższego zdania o żydowskich hederach NIGDY nie wypowiedziałby abp Ryś. Zdanie to zamieścił na tweeterze znany publicysta – katolik /chyba/ Nie jestem historykiem i nie wiem, czy to zdanie mówi prawdę, ale wierzę, że nigdy nie przejdzie przez gardło Jego Ekscelencji. Polecam więc spokojnie abpa Rysia… w nagraniu, rzecz jasna… 😀 A zatem: “Debata Dwóch Ambon” 

Zdarzenie miało miejsce 27 września po Mszy św u oo Dominikanów w Lublinie w ramach akcji  „Lublin ekumeniczny…” Odbyła się debata pt. „Przełom czasu w judaizmie i chrześcijaństwie”. /Krążą nawet pogłoski, że dla niektórych głównym punktem spotkania była Msza św./  😀 

Zamieszczam też fragment mojego listu, który wysłałem po wysłuchaniu na stronie KEP-ski zaproszenia abp Rysia na XXII Dni Judaizmu w Polsce. Niestety… nie mogłem być 😀 Miałem akurat w tym dniu konsultację z ordynatorem na Neurochirurgii w Mielcu. List z pewnością trafił do SPAMU, a jak nie… to się sekretarz archidiecezji ubawił, ale… jak karnawał, to karnawał. Jak to wszystko na koniec pięknie składa się w jedną całość  😀

Totus primo sibi et sic totus omnibus ex superabundantia

 


Debata Dwóch Ambon – Bazylika oo Domikanów w Lublinie 27 wrzesień 2018

Zgodzisz się, że profesjonalnie i z właściwym sobie wdziękiem abp. Ryś przedstawia np.: “podstawy psychologii” jako “duszpasterskie osiągnięcia”  – /”nazwij to“, czyli  “wypowiedz swój problem!”/.  Tylko po co te hiszpańskie wycieczki w szesnasty wiek z oo Dominikanami w tle, w końcu przecież gospodarzami miejsca? Może po to, aby bronić autorytetu Canes Domini przed piętnem Torquemady? Niepotrzebnie. Bo czy obroni wątpliwy autorytet bp. pomocniczego K. Nycza zgrabny cytat: “jak nie potrafisz powiedzieć “moja wina” w odniesieniu do inkwizycji, to właśnie odrzuciłeś logikę zbawienia“? Wątpię.

Teraz najważniejsze. To wysoce niepokojąca wypowiedź pochodząca z debaty, cyt.:

“Syn Boga się wciela i mówi “moja wina”. Czyli bierze nasze winy na siebie.
On, który jest święty, święty, święty, [Chrystus] staje się moim grzechem. Jak nie chcę wziąć na siebie odpowiedzialności za grzech drugiego, to wykrzywiam, zrywam tą logikę.”

Rozumiem, że stawiając akcent na słowie “moim” unikam głoszenia herezji, że cyt.: “Chrystus stał się grzechem”, ale ktoś jednak tego słucha i różny poziom zrozumienia reprezentuje. Większość  rozumie dosłownie i nie zadaje sobie pytań w stylu: “co autor miał na myśli…” To co ja usłyszałem pozostanie moją tajemnicą. Samą debatę skomentował genialnie /chyba o. Tomasz Dostatni OP/ w ostatnich sekundach materiału. Gdy Rabin mówi o swoich uprzedzeniach i niezrozumieniu, a abp. Ryś kiwa głową – chyba też bez zrozumienia – pada pięć słów:  ABY JEDEN DRUGIEGO LEPIEJ ZROZUMIAŁ

 



poniedziałek 11 lutego 2019.

A zatem jak mogę być przez Ciebie dobrze zrozumianym? Przeciwnik mówi o grzechach Kościoła, o kolejnych archiwach NASZYCH grzechów, czyli o zgorszeniu jakie przyniosło tuszowanie zbrodni popełnionych przez hierarchów kościoła – /czyt.: wyższości oprawców nad ich ofiarami/. Papież Franciszek “irytuje” Kardynałów /Książąt/ Kościoła. Czy nie wpisuje się w ten diabelski podszept abp Ryś z tą publicznie zadaną zagadką? Do tego jeszcze ten zwyrodnialec Torquemada- generalny inkwizytor w Hiszpanii. Jest pokusa powiedzieć więcej, ale… nie strzelę sobie w kolano, skoro niedawno strzeliłem sobie w stopę… 😀 dokładnie 17 stycznia 2019, pisząc ten list /poniżej fragment/

 



LIST OTWARTY NA XXII Ogólnopolski Dzień Judaizmu 17 stycznia 2019

 

Wasza Ekscelencjo,

Szanowny Księże Arcybiskupie Grzegorzu. W nawiązaniu do Debaty Dwóch ambon i dzisiejszych uroczystości – jako katolik/nowicjusz z “b”rakiem – chciałbym powtórzyć pytanie, które już raz padło po 29 sierpnia 2018 r.

Czy przeszłoby Jego Ekscelencji przez gardło następujące stwierdzenie, że:

“Twórcy bolszewizmu, komunizmu – najbardziej zbrodniczego systemu w dziejach ludzkości – też wychowywani byli w żydowskich hederach?”

Postawione przez publicystę emocjonalne pytanie, nawiązuje do słów wypowiedzianych w 74 rocznicę likwidacji łódzkiego Getta, pod pomnikiem ofiar, przez Jego ekscelencję:

Dziś od rana modlę się za tych, którzy zginęli. Bo to jest rzecz niewyobrażalna, że z 230 tyś. Żydów, którzy żyli w Łodzi przed wojną, zostało kilkuset, a jeszcze trzeba dodać 20 tys. Żydów z Europy, przywiezionych do łódzkiego Getta, to mamy ćwierć miliona ludzi. To jest jedno wielkie miasto, które zniknęło z powierzchni ziemi. To się stało w środku Europy, w środku cywilizacji, którą dumnie nazywamy chrześcijańską, i to o czym trzeba pamiętać w tych dniach, to że to jest powtarzalne. Jeśli się już to wydarzyło, to może się wydarzyć powtórnie. Zagładę w dużej mierze stworzyli ludzie, trzeba to powiedzieć, niestety, z bólem serca, ludzie, których wychowywały Kościoły chrześcijańskie na swoich nabożeństwach – podkreślił łódzki pasterz.  Wklejono z <http://www.niedziela.pl/artykul/37576/Abp-Rys-Zaglade-

 

Wasza Ekscelencjo!

Powszechnie wiadomo, że Stalin wychowywał się w seminarium duchownym, ale to jednak tylko półprawda, a więc jak mawia św. Ignacy Loyola – cała nieprawda. W rzeczywistości przecież działanie Stalina zasadzało się na buncie i nienawiści do Kościoła.

Zgodzi się ze mną Jego Ekscelencja co do tego, że nie Żydzi stworzyli bolszewizm, a zrobili to odstępcy od wiary żydowskiej. Zgodzimy się chyba też co do tego, że to nie katolicy doprowadzili do Holocaustu, a zrobili to ci sami, którzy nienawidzili Kościoła i mordowali księży na równi z Żydami, wyznając opartą na materializmie, neopogańską /himmlerowską/ religię okultystyczną.

Zależy mi na Bogu, a więc zależy mi na moim Kościele hierarchicznym, chcę być dobry, ale czy pławienie się w takim poczuciu: jaki to ja jestem dobry, jaki pokorny, bo nieustannie biję się w piersi, nie będzie oznaką pychy z mojej strony? Nie sądziłem, że kiedykolwiek jeszcze do tego wrócę, ale tą samą pychą napawała mnie lansowana na Drodze Neokatechumenalnej /moje cztery lata/ odwrócona hipokryzja i nieustanne obnoszenie się ze swoją grzesznością ponad miarę. Pominę, wymuszany w ramach “echa” ekshibicjonizm duchowy /Dekalog – ósme przykazanie/.

Wiem, że to jeszcze nie ekumenizm, ale ja, podobnie jak ten Rabin z Debaty, też jestem grzesznikiem. To tyle o mnie… od pewnego czasu ograniczam wypowiedzi do niezbędnych słów 😀

Po obejrzeniu “Debaty dwóch ambon” przyjmuję z pokorą, że grzechy moich Pasterzy są również moimi grzechamito ważna część nawrócenia. Mam marzenie. Chcę dożyć czasów, w których stwierdzenie, że: Pokora Pana Jezusa nie polegała na tym, że nasz Pan przyznawał rację faryzeuszom – nie będzie tylko polemiką publicystyczną, czy wrzodem na czystej skórze KEP-ski.

 

A teraz postaram się publicznie zrozumieć słowa KAPŁANA z Debaty Dwóch Ambon i jego słowa:  [Chrystus] staje się moim grzechem

Biorę do ręki Pismo Święte – Słowo o WYŻSZOŚCI KAPŁAŃSTWA CHRYSTUSOWEGO:

15 Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.

W zastraszającym tempie rośnie liczba rzemieślników i celebrytów głoszących w Kościele siebie. A potem idę do domu i ewangelizuję brata i siostrę – jeszcze bardziej przekręcając sens ich wypowiedzi.

 

Pomóżcie proszę (!) zrozumieć te słowa:

[Chrystus] staje się moim grzechem

Nie po to Stwórca dał  nam Tą, której dziś pierwsze objawienie wspominamy, która 25 marca 1858 r., podczas 16. objawienia w Lourdes powiedziała:

Que soy era Immaculada Councepciou 

To chyba było moje ostatnie rozważanie. Mam dość patrzenia w Kościele na bicie się w cudze piersi.

Z pokorną modlitwą

Marek Rogóz
516 443 427
ssi.marka@gmail.com

 

Ps.

Gdzie sens, gdzie logika, gdzie jakiekolwiek proporcje? No właśnie…  Czy można porównywać pokorę “wschodzącej” nadziei, z pokorą jakiegoś gasnącego nowicjusza “na zejściu” i do tego jeszcze z kompleksem Torquemady?

 

 


A teraz w swoim niepublikowanym dzienniczku pod data 29 sierpnia 1944 r. będę miał dwie notatki:

1.   “W Warszawie Niemcy zburzyli kościół Najświętszej Maryi Panny i mordowali przebywających w przytułku św. Stanisława (Przyrynek) oraz w schronisku miejskim.”

2.   Zagładę w dużej mierze stworzyli ludzie, trzeba to powiedzieć, niestety, z bólem serca, ludzie, których wychowywały Kościoły chrześcijańskie na swoich nabożeństwach – podkreślił łódzki pasterz.

 

 

 

 

 

 



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: