Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel - Rozważania -

ks.PIOTR – rozważanie 08

16 marca 2019

Jak często wypowiadając słowa “Wielki Post” mam na myśli “święty czas”? Czy rzeczywiście jest to czas “odnawiania się”?  Na jakich i czyich warunkach? Kościół /jako Ludu Boży/ Nowego Przymierza, prawo i warunki Przymierza otrzymał od Boga.  Czy Stare Przymierze odeszło?  Czy znika lud Boży starego Przymierza?  Czy jestem tylko jednym z 1,2 mld członków “papierowego” Kościoła, skoro ten pentekostalny w Ameryce Południowej, w ciągu 6 lat z 600 mln rozrasta się do 800 mln. wyznawców?!

 


Sobota, 16 marca 2019

/Pwt 26, 16-19/

Mojżesz powiedział do ludu: «Dziś Pan, Bóg twój, rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Przestrzegaj ich, wypełniaj z całego swego serca i z całej duszy. Dziś uzyskałeś od Pana oświadczenie, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, przestrzegał Jego praw, poleceń i nakazów oraz słuchał Jego głosu. A Pan uzyskał to, że ty będziesz, jak ci zapowiedział, ludem stanowiącym szczególną Jego własność, i będziesz przestrzegał Jego wszystkich poleceń. On cię wtedy wywyższy we czci, sławie i wspaniałości ponad wszystkie narody, które uczynił, abyś był ludem świętym dla Pana, Boga twego, jak powiedział».

 

/Mt 5, 43-48/

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.  A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

 

Kościół Chrystusowy, jako Lud Nowego Przymierza, otrzymał prawo nowego Przymierza, przykazanie Miłości, które jest jedynym prawem przyjaźni z Chrystusem:

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

 


RUSKI sob., 16 mar, 12:21
Marku bardzo się cieszę Twoją profesją zakonną. A gdzie będziesz ją składał? Pytam bo może uda mi się dotrzeć na uroczystość. Co do naszych znajomych to trochę drogi nam się rozeszły i kontakt również niestety. Ja po kolejnej operacji dochodzę do zdrowia i pełni siły.

Marek sob., 16 mar, 15:49 do RUSKI
Nie chcę Ciebie… jeszcze rozwalisz cały event .. 😉  No…, ale jak będziesz miał po Drodze .. to zapraszam do Rzeszowa. W klasztorze oo. Dominikanów pw. św. Jacka. Gdyby się nie udało mamy jeszze dwa podejscia…. No stres. 😀  Grunt, to do pierwszych wieczystych 😀
+frOPs

 

< “Marta J@ >; “Ela G@>; 21:53 Piątek 2019-03-15
Temat: Que es el Camino Neocatecumenal?

 


Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

To właśnie jest nowość Paschalna w moim życiu.  W życiu codziennym, w praktyce, Chrystus uczy mnie tej nowości paschalnej, a dziś w  kazaniu na górze, zaprasza mnie do otwarcia serca i umysłu na Słowo Boże.

Wśród wielu naturalnych potrzeb człowieka dominuje ta, którą psychologia nazywa “najwyższą”, “najgłębszą”. Potrzeba doskonalenia się, rozwoju, samorealizacji.  Dziś zatrzymuję się na obrazie przymierza, które bez wątpienia jest szczytem doskonałości człowieka. Być związanym z Bogiem…, to niewiarygodne, niesamowite, ale… na Jego warunkach?  Słowo – Przymierze – Człowiek. Dobrze. Odpowiadam – Tak! “Tak” ale zawsze mogę powiedzieć – “nie”. Oto następuje zjednoczenie…, albo i nie. Mówiąc “tak”, dałem się pociągnąć, pozwoliłem się uwieść Słowu. Bóg przygarnął mnie, abym doświadczył Jego przyjaźni…  błogosławiony /szczęśliwy/ słuchający Pana.

W pierwszym czytaniu usłyszałem, jak pośrednik Starego przymierza Mojżesz, mówi:  twój pan Bóg rozkazuje wykonać ci te prawa i nakazy. To są prawa przymierza, nakazy przymierza, Starego Przymierza, strzeż ich z całego serca i z całej duszy. Wtedy Bóg JEST będzie dla ciebie Bogiem, twoim Bogiem, a ty jego ludem. To połączenie “Bóg i jego lud”, powraca wielokrotnie na kartach Biblii:

Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem” /Jer 31.33/;
Będę chodził wśród was, będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem /Kpł26,12/;
Będziecie moim ludem, Ja zaś będę waszym Bogiem /Jr 11,4/;
Zawrę z nimi przymierze wieczne, Ja będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim /Ba 2.35/;
postępowali zgodnie z moimi poleceniami, strzegli nakazów moich i wypełniali je. I tak będą oni moim ludem, a Ja będę ich Bogiem /Ez 11,20/

Świętym ludem wybranym,  kapłańskim, królewskim, Bożym. W starym i w nowym przymierzu przewija się ten refren, aż po Apokalipsę /Ap 22/

3 Nic godnego klątwy
już [odtąd] nie będzie.
I będzie w nim tron Boga i Baranka,
a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.
4 I będą oglądać Jego oblicze,
a imię Jego – na ich czołach.
5 I [odtąd] już nocy nie będzie.
A nie potrzeba im światła lampy
i światła słońca,
bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi
i będą królować na wieki wieków.

To wizja Nowego Przymierza. wizja doskonałości. Takie jest moje powołanie: być z Bogiem. Być zjednoczony z Bogiem w nowym przymierzu pełni czasów. Być samym Bogiem, przez łaskę i dar nieustannego przelewania się łaski Bożej. Nieustannego trwania w miłości Bożej. To misterium niepojęte, to przebóstwienie, to szczyt doskonałości ludzkiej natury

Pan ukazuje mi do czego jestem zdolny,  przyjmując na serio dar przymierza. Ukazując nowość paschalną, która stała się moim udziałem 20 października 1963 r. w Chrzcie świętym, prowadzi mnie dziś na szczyty miłości i tam otrzymuję ją na własność. Mogę zrobić z nią co chcę. Mogę pozwolić, aby się rozwijała, albo ją związać i wyrzucić. Pozwalając jej się rozwijać osiągam szczyty doskonałości moralnej, a więc najgłębszej stosunek do nieprzyjaciół, wrogów, do tych którzy mnie skrzywdzili lub krzywdzą, prześladują, szkodzą mi, odmawiają, szemrają. Żar tej miłości jest taki, że nie ostoi się żadne fałszywe złoto. Spłoną te wszystkie papierowe złotka, obrazki i figurki. Prawdziwe złoto wytopi się, oczyści i znów będzie takie samo, jakie otrzymałem na Chrzcie świętym. A dziś? Co ja z tym zrobię?  Otrzymałem miłość Bożą, a więc jak Nią żyję?

Gdy staję wobec człowieka, który mnie krzywdzi, naturalnym odruchem jest to zwierzęce prawo wendety. Odgryźć się warknąć. Instynktowne oddać. Splunął on? Jemu pluję w twarz. Uderzył on i ja biję. Kopnął mnie i ja kopię. Prawo odwetu. W jak to zajedwabiste szaty jest ubierane to prawo. Honor przekuwa się w siłę: O! To rozumiem! Nie można pozwolić sobie pluć w kaszę! Ale w swoim życiu doświadczyłem wiele podłości i niegodziwości. Dobro też widziałem. Tak naprawdę, to nie jest wcale żadna siła, ale słabość.  Czy to jest honor? Możliwe, ale… w zakresie gangu /na Bronksie, na Pradze, albo na Wiejskiej w Wa-wie/,  w środowisku na tym samym poziomie. Dziękuję za taki honor…. Czy to jest słuszne? W granicach logiki zwierzęcej… być może; ale istota problemu leży w racjach rozumowych, w ludzkiej sferze człowieczeństwa, a nie zwierzęcej.

Na płaszczyźnie racji,  na dzień dobry, pojawia się cała masa argumentów. Na pierwszy rzut oka wydają się rozumne, logiczne, słuszne, ale jakże trudno jest coś konkretnego ustalić. Bardzo głęboko jest to zakorzenione w mojej, w naszej, chorej naturze ludzkiej.  Pan Jezus dziś cytuję Stare Przymierze i daje do niego komentarz: Słyszeliście, że powiedziano w starym przymierzu, w naukach rabinów: “będziesz miłował swego bliźniego” – to jest zrozumiałe.  “a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził” –  i to też było zrozumiałe.  Tak rozmawiali uczeni w piśmie, ale nigdzie nie mamy zapisanego tego zdania “nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził”. Nie ma takiego zapisu w starym przymierzu. Pan Jezus dosłownie cytuje naukę rabinów: “będziesz miłował swego bliźniego” –  i tak to było zapisane – ale rabini ulegając nadrzędnej logice klanu /bliskiej zwierzęcość i prawu odwetu/ wyrozumowali tak: będziesz miłował swego bliźniego – dobrze Ale kto to jest bliźni? Oczywiście Izraelita, członek narodu wybranego. Ale ci poza Izraelem, goim,  narody pogańskie,  już nie cieszą się tym przywilejem, do nich nie odnosi się to “będziesz miłował swego bliźniego” to już są wrogowie. Swoją drogą, tyle szumu wobec antysemityzmu. Ostatnio co drugi Polak to antysemita. Mimo konfliktu z eskimosami, nie słyszałem o antyeskimosie 😀  Żydzi pomieszali racje religijne, polityczne, społeczne i stąd owoce, czyli ich nauka: “nieprzyjaciela, czyli każdego nie – Żyda, swego będziesz nienawidził” – bach! Zaklepane. Utarło się i to powtarzano, dlatego Jezus mówi: «Słyszeliście, że powiedziano: I stanęło na porządku dziennym, z czasem przyjęło się, a więc stało się normalne. Do jakiego stopnia normalne – wydawało się  – poznajemy po odkryciach w grotach nad Morzem Martwym, w Kumran.  Żyła tam wspólnota kontemplacyjna Starego Testamentu,  prowadząca życie bardzo surowe, ascetyczne. Kontemplując Boga, pośród modlitw, rozważania Jego słowa i wielu obrzędów oraz czynności symbolicznych, szukali doskonałości. Ale tam właśnie, w ich pismach, mamy zalecaną nienawiść do nieprzyjaciół. Właśnie to: :będziesz nienawidził swojego nieprzyjaciela”. Nawet ci szukający doskonałości, udający się na pustynię, kontemplacji Starego Testamentu, nie wznieśli się wyżej, a cóż dopiero my.

My, chrześcijanie, po dwóch tysiącach lat Ewangelii, uczniowie Pana ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. My, recytujący wersety Ewangelii, ale chyba jednak w zdecydowanej większości myślimy całkiem podobnie, choć boimy się wypowiadać to na głos. Jakie to silne! Dlatego uważniej słuchajmy co na to Pan:
Ja wam powiadam, przyszło nowe, Ja wam powiadam… Jezus naucza, przygotowuje uczniów, Apostołów, tłumy, przygotowuje wszystkich na to, co ma się wydarzyć. To jest właśnie przygotowanie do przyjęcia nowości Paschalnej, ale naucza tego, co będzie wiekuiste, naucza szczytów doskonałości, a potem ją /nowość paschalną/  daje za darmo. A Ja wam powiadam: miłujcie waszych nieprzyjaciół, bo to jest rewolucja i módlcie się za tych którzy was prześladują.  Czegoś podobnego jeszcze nie było.  Jakie argumenty podaje Pan?  Tylko dwa i aż dwa:

Ja wam powiadam, to jest argument pierwszy i nic więcej. To jest argument pierwszy i najważniejszy. Drugi podpiera autorytet Pana. Tak. Będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie, “ponieważ On…” i to właśnie jest ten drugi argument – ponieważ on… tak myśli…, tak mówi…, tak działa, sprawia że jego słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi – oto Boża logika

 

 



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: