Przyjaciele - Świadectwo - Z innej strony -

FROPS – nazywam się “Rogóz” a “pisze się jak Mróz”

4 czerwca 2019
ś+p. Agatka Mróz. “Ostatnie zdjęcie” /chyba 20 maja 2008, dwa dni przed przeszczepem/
Ile razy literuję moje nazwisko, zawsze mówię “Rogóz…, przez ó z kreską, jak MRÓZ”… zdarzyło się nawet, że pewna urzędniczka wpisała w formularzu Marek Mróz i miałem potem spory kłopot 😀


6 czerwca 2007 r. wyszedłem z więzienia. Ty, trzy dni później wyszłaś za mąż /po roku znajomości/. Rok temu 9 czerwca rozpocząłem nowicjat, a dziś… wybieram więzienie 😀  Jasne reguły i zasady /nie zmieniane  w trakcie gry/. Potrzebuję Twojej modlitwy Agatko! Chyba, że macie u Was siatkówkę mieszaną, to pomyśl o mnie, OK? Tu dzieliło nas 18 lat i parę centymetrów, tam wzrost i wiek już nie mają znaczenia, liczy się… kochające serce 😀

 

WSPOMNIENIE AGATY

Agata Mróz: „Żyję ze świadomością, że ludzie po przeszczepach szpiku też umierają’’



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: