Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel -

frOPs 9100 dni radości, w tym jeden dzień smutku

28 lutego 2019

A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza? Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem?


25 lat radosnych lat poza domem…, ponad dziewięć tysięcy dni i… tylko jeden dzień smutku…

Tego samego dnia kiedy byłem odwiedzić na cmentarzu w Tyczynie mojego brata śp. Janka, który umarł jeszcze przed pierwszą rocznicą swoich urodzin, moja siostra opowiedziała mi o innym Janku – moim wujku z Tyczyna. Twardy góral, ale nie wytrzymał bólu /rak krtani / i kiedy ciocia Zosia poszła do kościoła… powiesił się. Rok wcześniej pochował syna. Trzy miesiące później zmarła ciocia Zosia, jego żona. Wracając spotkałem sąsiadkę. Musiałem wyglądać jak jeden wielki smutek, bo na wszystkie sposoby starała się mnie pocieszać… W końcu – nie wiedząc nic o moich relacjach – opowiedziała mi o śp. Zdzisku z przeciwka. To był mąż mojej pierwszej dziewczyny, z tej samej klatki. Też powiesił się, a kilka dni po pogrzebie taty, Łukasz – jego syn… na cmentarzu, niedaleko grobu ojca. Wtedy wróciły moje najczarniejsze osobiste wspomnienia. W 2013 r. mój syn /Chicago/, a rok później córka /Stafford/, próbowali odebrać sobie życie… Czy jest coś gorszego dla kochającego ojca niż śmierć dziecka? Tak. Samobójstwo dziecka. Gorszej rzeczy chyba nie ma…

  1. Ania – moja pierwsza dziewczyna żyje, w kolejnym związku.
  2. Magdalena od 27 grudnia 2018 r. jest szczęśliwą kobietą i żoną.
  3. Ostatnie newsy z Chicago donosiły o wielkiej miłości mojego syna.

/zbieżność imion absolutnie nieprzypadkowa, z wyjątkiem mojej byłej dziewczyny/


Błogosławieniktórzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni (Mt 5,4)

Użyte tutaj greckie słowo <penthountes> dosłownie znaczy „płaczący”, „opłakujący kogoś”, a w najnowszym przekładzie Pisma Świętego (wyd. św. Pawła) przetłumaczono ten werset: Szczęśliwi, którzy cierpią udrękę. Kolejne błogosławieństwo, które wydaje się nielogiczne. Dlaczego Jezus nie mówi: szczęśliwi ci, którzy są radośni? Przecież właśnie radość kojarzy się nam ze szczęściem, a nie płacz i cierpienie. Nie znaczy to oczywiście, że chrześcijanin powinien chodzić smutny, szukać powodów do marudzenia i narzekania. Radość jest wszak owocem Ducha Świętego. To On jest nazwany Pocieszycielem i Obrońcą. Ale mówiliśmy już, że błogosławieństwa są portretem Jezusa. Spójrzmy więc na Niego. Ewangelie mówią nam o tym, że Jezus płakał w dwóch momentach: płakał nad Jerozolimą (Łk 19, 41nn) i przy grobie Łazarza (J 11, 35).

CHRZEŚCIJAŃSKIE CENTRUM EWANGELIZACJI.

 


 

LG tom III: Czwartek VII zw

Tekst oficjalny (wg LG) Tekst wg cyklu dwuletniego (rok I)
Z Księgi Koheleta 6, 12 - 7, 28

Nie bądź mądrzejszy niż to konieczne

A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza? Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem? Lepsze jest dobre imię niż wonne olejki, a dzień śmierci niż dzień urodzenia. Lepiej jest iść do domu żałoby, niż iść do domu wesela, bo w tamtym jest koniec każdego człowieka, i człowiek żyjący bierze to sobie do serca. Lepszy jest smutek niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce jest dobre. Serce mędrców jest w domu żałoby, a serce głupców w domu wesela.
Lepiej jest słuchać karcenia przez mędrca, niż słuchać pochwały ze strony głupców. Bo czym trzaskanie cierni płonących pod kotłem, tym jest śmiech głupiego. I to jest także marnością. Bo rzecz przywłaszczona może ogłupić mędrca, a przekupstwo czyni serce przewrotnym. Lepszy jest koniec mowy niż jej początek, lepszy jest umysł cierpliwy niż pyszny.
Nie bądź pochopny w duchu do gniewu, bo gniew przebywa w piersi głupców. Nie mów: “Jak się to dzieje, że dawne dni były lepsze niż obecne?” – Bo nieroztropnie o to się pytasz. Lepsza jest mądrość niż dziedzictwo, i z większym pożytkiem dla tych, którzy widzą słońce. Bo w cieniu mądrości jak w cieniu pieniądza; a większa jeszcze korzyść z poznania mądrości: darzy życiem tego, który ją posiada.
Przypatrz się dziełu Bożemu! Bo któż naprostować może to, co On skrzywił? Gdy ci się dobrze wiedzie, ciesz się z tego; a wiedzie ci się źle, wtedy to rozważ: zarówno jedno, jak i drugie sprawia Bóg, ponieważ człowiek nie może dociec niczego zgoła, co będzie potem. Wszystko widziałem za marnych dni moich: tu sprawiedliwy, który ginie przy swej sprawiedliwości, a tu złoczyńca, który przy złości swej długo żyje. Nie bądź przesadnie sprawiedliwy i nie uważaj się za zbyt mądrego! Dlaczego miałbyś sobie sam zgotować zgubę? Nie bądź zły do przesady i nie bądź głupcem. Dlaczego miałbyś przed czasem swym umrzeć? Dobrze, jeżeli się trzymasz jednego, a od drugiego ręki swej też nie odejmiesz, bo kto się boi Boga, tego wszystkiego uniknie.
Mądrość czyni mądrego silniejszym niż dziesięciu mocarzy, którzy są w mieście. Bo nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by zawsze postępował dobrze, a nigdy nie zgrzeszył. Nie zwracaj też uwagi na wszystkie rozmowy, jakie się prowadzi, ażebyś czasem nie usłyszał, jak ci złorzeczy twój sługa. Bo często przecież, jak sam wiesz, ty także innym złorzeczyłeś.
To wszystko badałem i miałem na uwadze mądrość. Mówiłem: “Chciałbym być mądrym!” – lecz mądrość jest dla mnie niedostępna. Niedostępne jest to, co istnieje, i niezgłębione – któż może to zbadać?
Zwróciłem swój umysł ku temu, by poznać, badać i szukać mądrości i słusznej oceny, by poznać, że zło jest głupotą, a wielka głupota – szaleństwem. I przekonałem się, że bardziej gorzką niż śmierć jest kobieta, bo ona jest siecią, serce jej sidłem, a ręce jej więzami. Kto Bogu jest miły, ten się od niej ustrzeże, lecz grzesznika ona usidli.
Oto, do czego doszedłem – powiada Kohelet – jedno z drugim porównując, by znaleźć słuszną ocenę, której nadal szukam, a nie znajduję. Znalazłem jednego prawego mężczyznę pośród tysiąca, ale kobiety prawej w tej liczbie nie znalazłem.

 


Nostalgicznie i smutno…

Prośmy, by nasze modlitwy były wyrazem naszej miłości do ludzi i do Boga. Żeby wyrażały najgłębszą nadzieję, że także ci którzy od nas odchodzą i rozstają się z tym światem idą na spotkanie z Tym, który ten świat stworzył, z Bogiem Miłosiernym.  Jeżeli będzie nas dopadać od czasu do czasu jakieś tornado smutnych myśli, to śmiejmy się z tego. Jeżeli już nie będzie nam do śmiechu i pojawią się te “najczarniejsze”, które będą chciały podważyć naszą wiarę to prośmy Boga o siłę do przezwyciężenia tych wszystkich pokus. Przecież kuszony był również Pan Jezus.



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: