Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel - Rozważania -

Ignaś z Lubeni, rozważanie 14 – wstęp

5 września 2019

Totus primo sibi et sic totus omnibus ex superabundantia  /najpierw cały dla siebie, a tak cały dla wszystkich z nadmiernej obfitości/

W zakonie dominikańskim: Doroczne wspomnienie zmarłych domowników i dobrodziejów naszego Zakonu

 

 


5 września 2019   01:01

9 (…) Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! /Iz 6,9/

 

W ciągu ostatnich czterech, ilekroć szedłem nocą do Starej Wsi, zatrzymywałem się w Lubeni u Ignasia i Helenki. Czasami czekała na mnie kolacja, czasem ciepła herbata, albo płaszcz przeciw deszczowy. Częściej wspólna modlitwa różańcowa i Apel Jasnogórski. Ale zawsze dobre słowo. Ostatnie półtora roku przez mojego “skorupiaka”, tylko raz udało mi się wyrwać z jego uścisku i pomaszerować. Przy kolacji rozmawialiśmy o… i nie dokończyliśmy naszej rozmowy. Dziś znów poszedłem, aby w Lubeni,  powiedzieć Helence, stojącej nad grobem jej męża po pogrzebie:

to Ostatni Przystanek Ignasia, my jeszcze pozostajemy w drodze

Stąd te moje dzisiejsze parę słów, a jak Bóg pozwoli jeszcze kolejne wpisy o odchodzeniu, czyli OP Ostatni Przystanek. Oby komuś pomogły w porę przystanąć?

 

Przyjrzyj się uważnie temu zdjęciu. Nie chodzi mi o promienie, ale o moje lewe oko /po prawej na zdjęciu/ Bielmo? Nie, ale nawet słabo widząc, można całkiem sporo zobaczyć 😀

Lubenia 2019

Pewnie każdy niewidomy, czy raczej “ślepy” to zauważy, że otaczający nas świat, tonie w półsłówkach, półprawdach, półmrokach. W Kościele nie inaczej. Otaczają nas pasterze, którzy aspirują do prowadzenia nas drogą świętości, tymczasem nierzadko sami grzęzną w fałszywych wyobrażeniach o sobie, nie mówiąc o ocenie innych. Co jakiś czas “wypływają” na powierzchnię, jednak ferują krańcowo  nieodpowiedzialne wyroki. Raz na podstawie pomyłki, sto razy na bazie szczątkowej wiedzy. Więcej opcji nie chcę przytaczać, bo są nietykalni i sprytni. W razie “W”, sięgają po całkiem spory wachlarz pobożnych forteli i masek, którymi dysponują. Są pewnie i tacy, którzy nie zdejmują ich nigdy, nawet będąc zupełnie samymi… 😀  Skąd to wiem? Rozpoznaje ich po tym, że dla nich “samotność” i “osamotnienie”, to jeden czort. Ale jeżeli dla nich “upubliczniać” na blogu, to jest to samo co “publikować” na hasło – czyli w ściśle wybranym gronie – i wszystko to jest wynoszeniem na zewnątrz wspólnoty, to z pewnością “przegrać” i “zostać pokonanym”, to też jeden i ten sam wstyd.

“Przegrać”, a “zostać pokonanym”, to nie to samo! To dwa różne światy, jak “przeszłość” i “przyszłość”. “Przegrana”, to poddanie się bez walki i zawsze rodzi smutek przy spojrzeniu wstecz, ale zostać “pokonanym” w walce, to porażka nie przynosząca wstydu i nadzieja na przyszłość. 

Przegrywam, ale żyję coraz mądrzej. Coraz rozumniej wierzę i coraz bardziej bezinteresownie kocham, coraz częściej przepraszam i zawsze wybaczam. Wiem też, że każda moja porażka dziś, zaprowadzi mnie jutro do zwycięstwa. Liczy się to, abym wytrwał. Jak żaden sukces nigdy nie jest ostateczny, tak żadna porażka nigdy nie jest totalna. Ale tyle o mnie…

 

1 Jeżeli trzeba się chlubić – choć co prawda nie wypada – przejdę do widzeń i objawień Pańskich. 2 Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy w ciele – nie wiem, czy poza ciałem – też nie wiem, Bóg to wie – został porwany aż do trzeciego nieba. 3 I wiem, że ten człowiek – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, , Bóg to wie – 4 został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. 5 Z tego więc będę się chlubił, a z siebie samego nie będę się chlubił, chyba że z moich słabości. 6 Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy. 7 Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą. 8 Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, 9 lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. 10 Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny. 11 Oszalałem, a wyście mnie do tego zmusili! To wy powinniście wyrażać mi uznanie. W niczym przecież nie byłem mniejszy od “wielkich apostołów”, chociaż jestem niczym. /2 Kor 12,1-11/

 

10 Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony». /Iz 6,10/

 

 

 



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: