Naśladowanie Chrystusa - Mój Bajzel - Rozważania -

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA – rozważanie 002

2 lipca 2019

Kantyk Maryi się nie myli i stale na przestrzeni dziejów szepcze, że Pan pamięta o obietnicy, jaką złożył naszym ojcom: „ Rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił” (Łk 1,51-53), i jesteśmy zawstydzeni, gdy uświadamiamy sobie, że nasz styl życia zaprzeczał i zaprzecza temu, co odmawiamy naszym głosem.

 


oficjum /2 lipca 2019 04:44/

Na Wiktorówkach: UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY, KRÓLOWEJ TATR
W Kodniu: ŚWIĘTO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY KODEŃSKIEJ, MATKI JEDNOŚCI
W Licheniu: UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY LICHEŃSKIEJ
W diecezji tarnowskiej: ŚWIĘTO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY TUCHOWSKIEJ
W diecezji siedleckiej: Wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Kodeńskiej, Matki Jedności
W diecezji włocławskiej: Wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej
U jezuitów: Wspomnienie obowiązkowe świętych Bernardyna Realina, Jana Franciszka Régisa, Franciszka de Geronimo i błogosławionych Juliana Maunoira i Antoniego Baldinucciego, prezbiterów
W kościele metropolitalnym w Lublinie: ŚWIĘTO ŚW. TOMASZA, APOSTOŁA 

 

/Łk 1, 39-56/

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
święte jest imię Jego.
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

 

Kantyk Maryi się nie myli i stale na przestrzeni dziejów szepcze, że Pan pamięta o obietnicy, jaką złożył naszym ojcom: Rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił” (Łk 1,51-53), i jesteśmy zawstydzeni, gdy uświadamiamy sobie, że nasz styl życia zaprzeczał i zaprzecza temu, co odmawiamy naszym głosem.
/List do Ludu Bożego, Franciszek – 20 sierpnia 2018r. /

Ile brudu jest w Kościele i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia! (…) Panie, tak często Twój Kościół wydaje się nam tonącym okrętem, łodzią, która ze wszystkich stron nabiera wody. Także na Twoich łanach widzimy więcej kąkolu niż zboża. Przeraża nas brud szaty i oblicza Twego Kościoła. Ale to my sami go zbrukaliśmy! To właśnie my zdradzamy Cię za każdym razem, po wszystkich wielkich słowach i szumnych gestach. Zmiłuj się nad Twoim Kościołem: także w jego wnętrzu Adam upada ciągle na nowo. Naszym upadkiem powalamy Cię na ziemię. A Szatan ze śmiechem szydzi, mając nadzieję, że nie dasz już rady podnieść się z tego upadku. Liczy, że powabny upadkiem Twego Kościoła, pozostaniesz na ziemi, pokonany. Ty jednak powstaniesz. Powstałeś, zmartwychwstałeś i możesz dźwignąć także nas. Zbawiaj i uświęcaj Twój Kościół. Zbawiaj i uświęcaj nas wszystkich.
/Droga Krzyżowa, Koloseum – kard. Ratzinger,  25 marca 2005 r./

W zadziwiający sposób zbliżam się do postawy starego Diogenesa ;-), gdy wygrzewał się na plaży i podszedł do niego władca nad władców – Aleksander Wielki. A tak oto opisuje to zdarzenie Peter Green:

„Kiedy zjazd dobiegł końca, „wielu mężów stanu i filozofów przybyło (do Aleksandra) z gratulacjami”; scenę tę można sobie bez trudu wyobrazić. Jeden tylko sławny człowiek świecił nieobecnością: cynik Diogenes. Urażony i zaciekawiony Aleksander wybrał się w końcu za miasto, gdzie w dużej glinianej beczce mieszkał Diogenes, i podszedł do niego. Filozof wygrzewał się w słońcu, zupełnie nagi poza przepaską na biodrach. Rozmowy i śmiechy licznych dworzan, którzy towarzyszyli monarsze, przerwały jego medytacje; Diogenes podniósł niechętny wzrok na Aleksandra, ale nic nie rzekł. Chyba po raz pierwszy w życiu Aleksander poczuł lekkie zakłopotanie. Pozdrowił Diogenesa z wyszukaną uprzejmością i czekał. Filozof milczał. Zupełnie już zdesperowany Aleksander zapytał wreszcie, czy jest coś, czego Diogenes pragnie, coś, co on, Aleksander, mógłby dla niego zrobić. „Tak – padła słynna replika – Odsuń się, zasłaniasz mi słońce”.

Zwykle tu ucinana jest opowieść, ale dla mnie najlepsze jest krok dalej, bo prawdziwa wielkość pojawia się w innym zdaniu wypowiedzianym przez tego wielkiego władcę :

To był koniec rozmowy. W drodze powrotnej do miasta towarzysze Aleksandra próbowali obrócić całą sprawę w żart, szydząc z Diogenesa i jego zarozumiałości. Ale wódz zmusił ich do milczenia jednym zagadkowym zdaniem. „gdybym nie był Aleksandrem – powiedział – chciałbym być Diogenesem”. /Aleksander Wielki. Biografia.; Peter Green/

 

Fot. Paweł Majewski

Rekolekcje u Kamedułów  (2014) Eremita



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: