W dobrą stronę - Nowenna 2027 -

NOWENNA 2018-2027 NG173

12 września 2019

Błogosławiona jesteś, Dziewico Maryjo, przez Boga Najwyższego * więcej niż wszystkie niewiasty na ziemi; * tak bowiem wsławił Twe imię, * że Twoja chwała nie zejdzie z ust ludzi.

Nie bójmy się świętości! A jeżeli jej nie rozumiemy, to prośmy Chrystusa i Jego Matkę aby przybliżyli nam tę prawdę o byciu blisko Boga. Żeby inni, którzy się z nami przyjaźnią, nas znają, też coś z tego “Boskiego smaku” mogli zakosztować. Nie bójmy się tego świętego zaszufladkowania, niezrozumienia i niedopasowania. I nieustannie rozgłaszajmy na dachach, że im więcej będzie takich ludzi, tym mniejsze będzie prawdopodobieństwo, że jeden drugiego będzie ignorował, odrzucał, czy będzie chciał utopić w szklance wody. Jeżeli zachowamy naszą czystość, będziemy niedopasowani, jak ten dogmat o Niepokalanej, czy ten o Jej wniebowzięciu, ogłoszony pięć lat po zakończeniu II Wojny Światowej i pewnie będą chcieć dopasować nas do swoich wspólnotowych koncepcji, ale jeżeli pozostaniemy wierni Bogu,  to zawsze już i prawdziwie będziemy wolni!


Boże, Ty sprawiasz, że w rzeszowskim sanktuarium od wieków rozbrzmiewa chwała Niepokalanej Matki Twojego Syna, † prosimy Cię, aby wierni, którzy cześć Jej oddają, * dzięki Jej wstawiennictwu stali się godni Twoich hojnych darów. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.


FROPS – Fraud Risk Operational Performance Solution

 

Matki człowieczej lament –
Edward Pałłasz wyk. Elżbieta Grodzka Łopuszyńska, Julian Gembalski

 

Czy wierzysz, że jesteś Jej ukochanym dzieckiem? Czy naprawdę w to wierzysz? Czy wierzysz w to, że gdy w rękach kapłana hostia unosi się nad ołtarz wschodzi Słońce, a Niepokalana i niewidoczna Służebnica, wypraszając ci łaskę pokory zaprasza do wspólnoty świętych. Czy kochasz Ją? Czy żyjesz Nią? Czy Nią oddychasz?

Nie o “jakieś tam” nabożeństwo do Niepokalanej tu idzie. Nie o “jakąś tam” szansę na duchowy rozwój, ale 0 całą wieczność.

 


Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Ty, któraś otrzymała od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie strąciły ich do piekła, Święci Aniołowie i Archaniołowie brońcie nas i strzeżcie nas. Amen

 


CODZIENNE OFIAROWANIE:
– wg. modlitwy s. Faustyny – DZ.163/

/PRZY PORANNYM ODMAWIANIU NOWENNY/

 

Boskie Serce Jezusa
bogate w miłosierdzie,
Ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi
moje modlitwy i cierpienia,
myśli i pragnienia,
słowa i czyny,
Złącz je ze swoją Ofiarą Krzyża
obecną w Tajemnicy Eucharystii dla zbawienia świata.
Uczyń mnie apostołem Twego miłosierdzia,
bym wiernie służąc Tobie w Kościele
we wszystkim świadczył o Twojej miłości.

Dopomóż mi Panie:
– aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewał i nie sądził z pozorów
– aby słuch mój był miłosierny, bym nie był obojętny na potrzeby bliźnich
– aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówił źle o innych, ale dla każdego miał słowo pociechy i przebaczenia
– aby ręce moje były miłosierne, bym tylko dobro czynił bliźnim
– aby nogi moje były miłosierne, bym spieszył z pomocą opanowując zmęczenie
– aby serce moje było miłosierne, nawet gdy inni będą nadużywać mojej dobroci

Niech się dzisiaj stanie Twoja wola we mnie, a ja wysławiać będę Twoje nieskończone miłosierdzie. Amen

 


Niepokalana Matko Pięknej Miłości

Najdroższa i najukochańsza Matuchno, spraw, abym nie miał innego ducha, jak tylko Twojego, do poznania Jezusa Chrystusa i Jego boskiej woli; abym nie miał innej duszy, jak tylko Twoją, do chwalenia i wysławiania Pana; abym nie miał innego serca, jak tylko Twoje, do kochania Boga miłością czystą i żarliwą jak Ty» [wg. Tajemnica Maryi, 68].

 

Przyjdź, Duchu Święty, i zapal w nas płomień Twojej miłości i Pańskiej bojaźni; daj nam usłyszeć Twój głos tajemniczy w naszych sumieniach.
Pocieszycielu, niech blask Twój rozproszy mroki umysłów i serca ożywi, Ty bowiem jesteś jaśniejszy od słońca, które już wschodzi.
Naucz nas, Duchu, wypełniać Twą wolę, zawsze Ci służyć w pokornym poddaniu; w każdym człowieku dostrzegać przez wiarę Twoją obecność.
Uświęć owoce naszego wysiłku, obdarz pokojem i łaską wytrwania, prowadź nas drogą codziennej wierności Twoim natchnieniom. Ojcu, Synowi i Tobie, Najświętszy, chwała niech będzie na niebie i ziemi, Ty bowiem jesteś weselem i dobrem duszy człowieczej. Amen.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu

 

 

 


Modlitwa Nowenny Gietrzwałdzkiej

Prowadzeni orędziem Maryi

Matko Niepokalana, Pani Gietrzwałdzka!
Królowo Niebios i Pani Aniołów!
Ty ukazałaś się na warmińskiej ziemi,
aby wzywać do nawrócenia, pokuty,
żarliwej modlitwy różańcowej i trzeźwości.
Prowadzeni Twoim orędziem,
oddajemy się pod Twoją macierzyńską opiekę,
aby z radością przyjmować Ewangelię Twojego Syna.
Ty, która w Gietrzwałdzie obiecałaś, że
zawsze będziesz przy nas, wstawiaj się za nami,
aby nasza wiara wyznawana,
celebrowana i praktykowana na co dzień,
pogłębiała się i owocowała czynnym udziałem w życiu Kościoła oraz podejmowaniem dzieł apostolskich.

Matko Niepokalanie poczęta!
Ucz nas wiary, nadziei i miłości.

Królowo Różańca Świętego!
Przypominaj nam, że zbawienie dokonane przez Twojego Syna uobecnia się w życiu sakramentalnym Kościoła!
Pomagaj nam w rozeznawaniu powołania chrześcijańskiego, abyśmy prowadzeni przez Ducha Świętego, dostrzegali znaki Bożej obecności w świecie i byli posłuszni Jego natchnieniom. Amen.

 


Litania do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

Kyrie, elejson – Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas – Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, Matko Boża Gietrzwałdzka – módl się za nami. 
Matko Boża Gietrzwałdzka, cudami słynąca,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nieustannie wstawiająca się za nami,
Matko Boża Gietrzwałdzka, błogosławiąca źródło wody cudownej,
Matko Boża Gietrzwałdzka, Uzdrowienie chorych,
Matko Boża Gietrzwałdzka, Pocieszycielko strapionych,
Matko Boża Gietrzwałdzka, Ucieczko grzesznych,
Matko Boża Gietrzwałdzka, udzielająca wszelkiej pomocy,
Matko Boża Gietrzwałdzka, wypraszająca łaski,
Matko Boża Gietrzwałdzka, której tak zaufaliśmy,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do gorliwego odmawiania Różańca Świętego,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do czynienia pokuty
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do wstrzemięźliwości i powściągliwości,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do miłości i wierności małżeńskiej,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do gorliwości i pobożności,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do skromności i czystości,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do uczciwości i sprawiedliwości społecznej,
Matko Boża Gietrzwałdzka, nawołująca do łagodności i cierpliwości,
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz nas nawiedzić w smutkach i strapieniach naszych – wstawiaj się za nami. 
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz otoczyć opieką rodziny nasze,
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz uchronić naszych ojców, mężów, braci i cały naród od plagi pijaństwa,
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz otoczyć swą macierzyńską opieką dzieci nasze,
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz uchronić młodzież naszą od niewiary,
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz zapalić pragnienie służby Bożej w sercach młodzieży naszej,
Matko Boża Gietrzwałdzka, racz być nam szczególną obroną w godzinę śmierci naszej.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módl się za nami, Matko Boża Gietrzwałdzka.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się:

Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała, a za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, Pani Gietrzwałdzkiej, uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 


CZYTANIE:

 

Syr 24, 17-22

Jak szczep winny wypuściłam pełne krasy latorośle, a kwiaty moje wydają owoc sławy i bogactwa. Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie, nasyćcie się moimi owocami! Pamięć o mnie jest słodsza nad miód, a posiadanie mnie – nad plaster miodu. Którzy mnie spożywają, nadal łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy ze mną działają, nie zgrzeszą.

 

Łk 1, 46b-48. 49-50. 51-53. 54-55 (R.: por. 47)

Refren: Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim.
46        Wielbi dusza moja Pana *
48        i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
48        Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. *
         Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będę wszystkie pokolenia.
Refren: Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim.
49        Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, *
         a Jego imię jest święte.
50        Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie *
         nad tymi, którzy się Go boją.
Refren: Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim.
51        Okazał moc swego ramienia, †
         rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. *
52        Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
53        Głodnych nasycił dobrami, *
         a bogatych z niczym odprawił.
Refren: Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim.
54        Ujął się za swoim sługą, Izraelem, *
         pomny na swe miłosierdzie.
55        Jak obiecał naszym ojcom, *
         Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.
Refren: Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim.

 

Ga 4, 4-7

Bracia: Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze!» A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

 

Łk 1, 26-38

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

 


MIRAKEL 2019  – mój “śmietnik”

5 Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane,
tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają.
6 Do słów Jego nic nie dodawaj,
by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę.

7 Proszę Cię o dwie rzeczy,
nie odmów mi – proszę – nim umrę:
8 Kłamstwo i fałsz oddalaj ode mnie,
nie dawaj mi bogactwa ni nędzy,
żyw mnie chlebem niezbędnym,
9 bym syty nie stał się niewiernym,
nie rzekł: «A któż jest Pan?»
lub z biedy nie począł kraść
i imię mego Boga znieważać.

10 Nie oczerniaj sługi przed panem,
by cię nie przeklął, byś nie poniósł kary.

/Prz 30,5-10/

 

 

Jeszcze na dobre nie wystygły piece krematoryjne a Kościół ogłosił dogmat, że pewna kobieta, matka pewnego Żyda i… Boga, wstąpiła z duszą i ciałem do nieba. Po co to komu? Miliony ludzi się wykrwawiło, zabijało w bestialski sposób, utwierdzało innych w przekonaniu, że Boga nie ma… udowadniając istnienie piekła na ziemi. A nawet jeśli jest, to jako odległy widz, śliniący się na widok krwawej rzeźni i sycący się krwią ludzi, którzy coraz bardziej się nienawidzą. A Kościół jak gdyby tego nie zauważał. Jak gdyby nigdy nic mówi, że “Maryja wstąpiła do nieba.”

 

Albo ten dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny? Przecież to nie kto inny jak pelagianie – jako pierwsi tak jasno i wyraźnie – powiedzieli o bezgrzeszności Maryi. Ci sami heretycy – chcąc zrównoważyć manichejczyków, nie dających ludziom szans na ratunek – uznali, że ratunek jednak jest i wcale nie trzeba się tak bardzo oglądać na Boga! Bo każdy o własnych siłach może dojść do nieba. Wtedy jednak przypomniano sobie o Maryi… No…, skoro to była matka Jezusa, to już Stwórca sam jakoś się postarał o to, aby była bezgrzeszna. Ale po co była im potrzebna ta Niepokalana? Ano po to, aby rozszerzyć, rozciągnąć tą Jej bezgrzeszność na wszystkich ludzi… I oto jak piękny mamy świat… Nie ma grzechu pierworodnego!  Pozostaje jednak ten niewygodny Żyd. To co? Umarł na darmo? Przecież miał zbawić wszystkich. Co zrobić z tym Jezusem i co z tą Jego Golgotą? Czy był to tylko teatralny gest, na potwierdzenie tego jak bardzo nas kocha? Ale po co ta okrutna śmierć…?! i… wszystko się wali… 😀 Setki lat upłynęło zanim Kościół oznajmił, że: “Tak. To prawda. Maryja była i jest bezgrzeszna, ale mocą świętego przywileju i szczególnej łaski wszechmocnego Boga… mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa.”

Ale właściwie po co komu teraz taka miłość, która jest wierna, aż po grób? Po co komu wiara, która odsuwa na bok tak liczne propozycje? By dochować wierności…? Ale komu? Temu, o którym można usłyszeć,  że był niegroźnym psychopatą, obiecującym niebo już tu, na ziemi i życie po śmierci.

Tak oto rodzi się kilka niewygodnych pytań:

Co ma największy wpływ na moje rozumienie życia wiecznego, albo kto? Czy chcę żyć wiecznie? A jeżeli tak, to właściwie z kim? Czy świadomość istnienia nieba i  bycia tam z Niepokalaną ma jakikolwiek wpływ na moje myślenie o mnie samym, o innych ludziach, o moim życiu? Czy Niepokalana ma wpływ na podejmowane przeze mnie decyzje? Czy w ogóle chcę by taki wpływ miała?

 

Bracie!

Z pewnością znasz kogoś, dzięki któremu istniejesz najintensywniej jako osoba, jako – po prostu – Ty…, jako mężczyzna! Wierzę, że znasz kogoś, przed kim nie musisz udowadniać, że kochasz! Jak zapewne już wiesz, ja jestem tylko szaleńcem Niepokalanej, przed kim nie musisz się ani usprawiedliwiać, ani przekonywać do swoich czystych intencji, czy też odgrywać jakieś tanie role 😀 Pomyśl…, o ile bardziej KIMŚ TAKIM JEST BÓG. Ale…,

…jeżeli On kimś takim nie jest, to już sama myśl o życiu z Nim bez końca musi być piekielną udręką. Jest ktoś, komu taki scenariusz  bardzo się podoba. To właśnie diabeł i zniewoleni przez niego, którzy chcą, abyś jako dziecko Boże, bał się być z dziećmi swojego Ojca! I na razie udaje mu się to. Tak jak udaje mu się czynić karykaturami wiary dogmaty. Tak jak rozmywa naszą wiarę na płaszczyźnie emocjonalnej, jak ją w nas relatywizuje.

Ale co z nami Bracie?

Patrzymy na naszą “wspólnotę”, sprowadzamy innych do poziomu “instytucji” świadczącej wszelakie usługi…, kulinarne, porządkowe, pobożnościowe. Ale czy tym samym naszej wiary nie zamieniamy w jakąś tanią mitologię? I masz rację, bo rzeczywiście… w obliczu “takiego życia” jakim  ono jest, w obliczu poważnych trudności, jakie się ostatnio piętrzą, to nawet dogmaty stają się nic nie znaczącymi frazesami, a co dopiero np.: jakieś zwykłe zarządzenia, naprędce publikowane w mailach, etc.

 

Proponuję eksperyment, ale… każdy w swojej głowie 😀

Czy gdyby za przyjście w najbliższą sobotę o 11:30 na nabożeństwo, a potem Mszę św.,  groziła Ci kara śmierci, czy byś przyszedł? 

Tymczasem okazuje się, że wcale nie trzeba aż takiego strachu, żebyś odpuścił sobie, żebyś dał sobie spokój, a winą obarczył siebie…. To jednak krzywe zwierciadło, to takie bycie odważnym inaczej. Wystarcza dolegliwość finansowa, czy jeszcze coś… bo ktoś…, gdzieś…, kiedyś…, komuś. Ja to wiem. Doświadczyłem tego w kontekście Mirakel! Dobrze jest badać swoje serce, aby ta “moja wiara” nie stała się już tylko mitologią. Aby moja miłość nie była tylko uczuciem. Aby moje nawrócenie nie było jak zefirek, który przychodzi i odchodzi. Dobrze jest badać swoje serce, aby nadzieja, którą daję innym, nie była tylko “ślepą filantropią” i “matką głupich”, ale… Bożą rzeczywistością, Ewangelią samą, Drogą i Prawdą mojego życia, która zwieść nie może, bo jest nią sam Pan nasz, Jezus Chrystus. Ten, którego przyjęła do swego łona kilkunastoletnia dziewczyna, która dzisiaj wyśpiewuje Bogu uwielbienie.

Dziwne to uwielbienie… zważywszy na to, w jakich okolicznościach jest zamanifestowane i co Ją czeka jak wróci do domu? Zostanie oskarżona. I nie o to, że posłużyła się w szczytnym celu dobrym imieniem wspólnoty, ale o to, że z jakimś obcym mężczyzną zaszła w ciążę, że nie wytrzymała. Kiedy kamienie pójdą w ruch, wówczas nie będzie śpiewać ale… w milczeniu przyswajać tajemnice Boga.

Jaki Maryja ma na mnie wpływ, na to jak patrzę na Boga, na siebie, na innych? Żaden, jeżeli Nabożeństwo do Niepokalanej będzie dla mnie jedynie jakimś zewnętrznym, obcym kultem. Jaka to moja Matka? Owszem, bywa dla innych bliska, ale nie specjalnie zależy mi na tym, by mieć taką przyjaciółkę, która w sytuacjach ekstremalnych, kiedy Jej Synowi było najtrudniej, stawała się jakimś milczącym, zimnym posągiem.

Tak właśnie tzw. “wyzwolone kobiety”, które same co pewien czas są przez innych wyzwalane, szydzą z Maryi, z jej dziewictwa, z jej czystości, z jej macierzyństwa.

 

 


śr., 11 wrz 2019 o 11:52 Daniel Kubisz <kubiszdan@gmail.com> napisał(a):

“…jeszcze nie umarłem a o szaty moje już losy rzucają… “


 

 

Nie leczmy siebie przy pomocy “byle jakich” słów, ale oddajmy się w ręce żywego Boga. Niech dzisiejsze imieniny Niepokalanej Matki Pięknej Miłości będą okazją do wejścia w głąb prawdy o naszym życiu ze Słowem Bożym, abyśmy dochowali wierności temu Słowu, które zawsze mówi to, co oznacza i zawsze dopełnia tego, Kim stało się dla nas w ludzkim ciele i w Świętych Sakramentach. Jeżeli mamy z tym trudności, to mimo wszystko zróbmy tak jak prosi Jezus:

“Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” (Mt 11,28)

I o to podczas dzisiejszej Nowenny proszę… A kiedy za cztery godziny zajaśnieje Jutrzenka, znów będę modlił się tak samo gorąco… jak wczoraj…

Boże, Ty sprawiasz, że w gietrzwałdzkiej świątyni nieustannie rozbrzmiewa chwała Niepokalanej Matki Twojego Syna, † prosimy Cię, aby wierni, którzy cześć Jej oddają, * dzięki Jej wstawiennictwu stali się godni Twoich hojnych darów. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

PRZYJDŹ PANIE JEZU!

 


Sancte Michael Archangele,

defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen

 

 


/PRZY WIECZORNYM ODMAWIANIU NOWENNY/

Modlitwa do Świętego Józefa

Do Ciebie, Święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą, Bogarodzicą, i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.

Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności.

Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

 


Litania do Matuchny

 

Ty która niesiesz naszej ziemi
Siłę dla utrudzonych wiarą
Panno Nadziei – módl się za nami

Ty, która dajesz ludziom światło
Że miłość może być prawdziwa
Oblubienico – módl się za nami

Ty, która pogrążonym w smutku
Dajesz odwagę wśród cierpienia
Panno radosna – módl się za nami

Ty, która jesteś naszym domem
Sprawy zwyczajne weź w obronę
Panno ubogich – módl się za nami

Ty, która niesiesz pojednanie
Trudną samotność gubisz w mroku
Matko tych, co się nie spotkali…
módl się za nami

s. Miriam od Jezusa OCD Karmel – Spręcowo

 

Bliscy i oddaleni – ks. Jan Twardowski   –  Teatr ES – Siedlce

 

 


Można odejść na zawsze, by stale być blisko.

z nagrobnej krypty ks. Twardowskiego.


 

Ps.

Drogi fr. Dawidzie OPs!

Nie bójmy się świętości! A jeżeli jej nie rozumiemy, to prośmy Chrystusa i Jego Matkę aby przybliżyli nam tę prawdę o byciu blisko Boga. Żeby inni, którzy się z nami przyjaźnią, nas znają, też coś z tego “Boskiego smaku” mogli zakosztować. Nie bójmy się tego świętego zaszufladkowania, niezrozumienia i niedopasowania. I nieustannie rozgłaszajmy na dachach, że im więcej będzie takich ludzi, tym mniejsze będzie prawdopodobieństwo, że jeden drugiego będzie ignorował, odrzucał, czy będzie chciał utopić w szklance wody. Jeżeli zachowamy naszą czystość, będziemy niedopasowani, jak ten dogmat o Niepokalanej, czy ten o Jej wniebowzięciu, ogłoszony pięć lat po zakończeniu II Wojny Światowej i pewnie będą chcieć dopasować nas do swoich wspólnotowych koncepcji, ale jeżeli pozostaniemy wierni Bogu,  to zawsze już i prawdziwie będziemy wolni!



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: