W dobrą stronę - MODLITWA -

Zwycięstwo i wolność

10 listopada 2018

Legenda futbolu amerykańskiego Vince Lombardi powiedział coś takiego: wierzę głęboko, że w życiu każdego człowieka, największym i najcenniejszym osiągnięciem jest chwila, gdy poświęci się jakiejś sprawie i leży wyczerpany na polu bitwy…, zwycięski.

 

Wzruszające i prawdziwe słowa. Temat walki w chrześcijaństwie podejmowany jest nieustannie i łatwo się pogubić. W imię Boga walczyli Krzyżowcy i w Jego imię ewangelizowali Krzyżacy. Dobrze wiemy jakie owoce wydają nierzadko działania pod znakiem krzyża dziś. Prowadzący tą walkę zapominają, że walka ze złem to wcale nie jest walka ze złymi ludźmi. Nie chodzi w niej o to, by zatriumfować nad drugim, wspólnotą, narodem, czy rasą. To walka, której strategię wyznacza Bezbronne Niemowlę zrodzone przez Niewiastę  – Jezus i związana z Nim ściśle Niepokalana. Smok nie może dopaść Dziecka, bo drogą paschalną zostało zabrane do nieba, dlatego Szatan – odwieczny wróg Boga i człowieka – z całą furią i wściekłością rzuca się na człowieka. Pierwszą i największą z ludzi jest właśnie Maryja, ale to z tego Dziecięcia wywodzi się Jej wielkość. Dlatego Bóg ochrania ją na pustyni i przez swojego Syna prowadzi walkę z Szatanem na drogach naszego życia.

 


 

Zwycięskie doświadczenie wiary w moim życiu to z całą pewnością coraz lepsze rozumienie słów Pana. To nie tylko rodzi wiarę w miłość Boga, ale i daje wolność. Wypływając z Bożej łaski staje się fundamentem mojej codzienności, owocuje wewnętrznym pokojem i głęboką radością. Jak niczym nie zmącona głębia oceanu mimo, iż na jego powierzchni szaleją huragany. Niezrozumienie, złe interpretacje i zwykła ludzka słabość wypacza właściwie wykorzystanie czasu. A przecież nie o to idzie, by sprężyć się na jakiś czas, a zaraz potem wycofać się na z góry upatrzone pozycje (czyt.: uciec). Można np. nie jeść nic przez długi czas i nie potrzeba wcale wiary w Boga, by dopiąć swego. Mam z tym swoje doświadczenia. Dokładnie trzynaście lat temu od 11 listopada do 13 grudnia 2005r. wytrwałem w głodówce. 33 dni to sporo, ale nie jest to żaden powód do dumy. Wtedy chodziło o pozycję w więziennej hierarchii, w zamian za utratę kilkunastu kilogramów. Dziś już z pewnością nie pamiętają o tym ci, o których ja akurat pamiętam w modlitwie.  Jedni, tak jak Carlos, po dziesięciu latach pozostali w niewoli wymiaru sprawiedliwości na kolejne lata, inni – po dziesięciu latach – jak np. Wojtek, oddali się dobrowolnie w Niewolę Miłości

 

Strona nie tylko o Wojtku, ale z pewnością o dziele, które rozpoczął od złożenia pozornie banalnej deklaracji w umywalni Zakładu Karnego

 

moc życia ukazuje św. Maksymiliana Kolbe nazywając ją radością ufności. Niewiele ma wspólnego z przeżywaniem zewnętrznej radości naturalnej, a jednak łącząc się z Bożym darem wytrwania daje niepomiernie większe szczęście.


To jest moja droga prawdziwej wolności. Bo wolność to nie jest jakiś utarty frazes, to nie jakieś pojęcie. Wolność to cecha serca. Jeżeli raz w swoim sercu doświadczysz tej wolności, jaką miała Niepokalana, to nie zejdziesz z właściwej drogi. 🙂 Właśnie do tej wolności odwołuje się miłujący nas Chrystus Pan, bo On jest tą drogą. Jeżeli teraz prowadzi mnie Duch Święty, to wszystko przeżywam w Chrystusie i nie potrzebuję żadnych podpórek. Zaufałem Panu, mój wkład jest pełny. Oddałem się Niepokalanej w Macierzyńską Niewolę Miłości, a więc należę do Niej. Teraz już Matuchna Niepokalana strzeże mnie jako swojej własności i swojego dobra.

 

24 Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata25 Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. 26 Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich». /J 17,24-26/

 

 

Pewnego razu o. Maksymilian Kolbe leżąc w gorączce, poprosił swojego współbrata Alfonsa, by mu zdjął okulary, odpiął zegarek, i położył je przy figurze Niepokalanej. Po chwili wyjaśnił:

 

„To oznacza, że powierzyłem Niepokalanej wszystkie moje zmysły i wszystek czas mojego życia”.



Dodawanie komentarzy dla zalogowanych użytkoników: